Adaptogeny w kosmetyce: jak grzyby reishi i ashwagandha działają na skórę?

maść
Spis treści

Stres, niewyspanie, zanieczyszczenia i szybkie tempo życia mogą odbijać się na kondycji skóry, sprzyjając przesuszeniu, zaczerwienieniu czy większej reaktywności. Nic więc dziwnego, że coraz większe zainteresowanie budzi pielęgnacja antystresowa oraz składniki, które wspierają naturalne mechanizmy obronne naskórka. W tym nurcie pojawiają się adaptogeny, dotąd kojarzone głównie z suplementacją i zielarstwem. Dziś reishi czy ashwagandha trafiają także do kremów, serum oraz masek. Kosmetyki z adaptogenami mogą wykazywać działanie antyoksydacyjne, kojące i wspierające regenerację, choć ich skuteczność zależy od całej receptury, stężenia oraz formy zastosowanego ekstraktu. W dalszej części przyjrzymy się temu, jak reishi i ashwagandha działają w kosmetykach oraz czego realnie można oczekiwać po ich regularnym stosowaniu.

Adaptogeny a stres skóry – jak działają i czy naprawdę mają znaczenie?

Adaptogeny to grupa surowców roślinnych i grzybowych kojarzonych z pomocą organizmowi w przystosowaniu się do obciążeń. W kosmetykach pojęcie to należy jednak rozumieć nieco inaczej niż w suplementacji. Ekstrakt aplikowany na skórę nie reguluje odpowiedzi organizmu na stres, ale może dostarczać związków o działaniu przeciwutleniającym, łagodzącym i wspierającym naturalną barierę naskórkową. Przewlekłe napięcie wpływa na skórę poprzez zwiększone wydzielanie kortyzolu, nasilenie stresu oksydacyjnego oraz zaburzenie procesów regeneracyjnych. W efekcie cera może stać się bardziej sucha, reaktywna, skłonna do zaczerwienienia czy powstawania niedoskonałości. Osłabienie bariery hydrolipidowej zwiększa również przeznaskórkową utratę wody, przez co skóra gorzej znosi czynniki środowiskowe i intensywną pielęgnację.

Jak adaptogeny wspierają skórę narażoną na stres?

Jeśli chodzi o wpływ stresu na cerę, rozwiązania nie powinny ograniczać się do jednego modnego składnika. Dobrze ułożona rutyna opiera się na łagodnym oczyszczaniu, nawilżaniu, ochronie przeciwsłonecznej oraz składnikach wspierających barierę naskórka. Adaptogeny mogą uzupełniać taki schemat, zwłaszcza gdy zawierają polisacharydy, polifenole, triterpeny lub inne związki o potencjale antyoksydacyjnym. Badania nad ekstraktami z adaptogenów stosowanymi miejscowo są nadal mniej rozbudowane niż dane dotyczące wielu dobrze poznanych składników kosmetycznych. Dlatego większe znaczenie ma cała receptura produktu niż samo hasło „adaptogen” na etykiecie. Stężenie ekstraktu, metoda jego pozyskania oraz obecność ceramidów, humektantów czy substancji kojących mogą w praktyce przesądzać o tym, jak skóra zareaguje na dany preparat.

Reishi w kosmetykach – co może zrobić dla skóry?

Reishi, czyli Ganoderma lucidum, to grzyb od dawna wykorzystywany w tradycyjnych systemach azjatyckich. W kosmetyce zainteresowanie nim wynika przede wszystkim z obecności polisacharydów, beta-glukanów, triterpenów oraz związków o potencjale przeciwutleniającym. Ekstrakty z reishi trafiają głównie do kremów, serum, masek i preparatów przeznaczonych do skóry suchej, zmęczonej lub podatnej na podrażnienia. Najwięcej uwagi poświęca się polisacharydom oraz beta-glukanom, które mogą wspierać utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia oraz ograniczać uczucie ściągnięcia. Z kolei obecne w reishi triterpeny i inne substancje bioaktywne są wykorzystywane w formulacjach nastawionych na ochronę przed stresem oksydacyjnym.

Jak reishi wpływa na skórę?

Reishi może być interesującym składnikiem pielęgnacji skóry narażonej na smog, promieniowanie UV, niedobór snu czy długotrwały stres. Zawarte w nim przeciwutleniacze pomagają ograniczać oddziaływanie wolnych rodników, które mogą przyspieszać procesy związane ze starzeniem się skóry. W formulacjach kosmetycznych reishi może wspierać skórę na kilku poziomach:

  • pomaga chronić przed stresem oksydacyjnym – związki antyoksydacyjne ograniczają negatywny wpływ wolnych rodników;
  • wspiera nawilżenie – polisacharydy i beta-glukany mogą sprzyjać utrzymaniu wody w warstwie rogowej naskórka;
  • łagodzi oznaki podrażnienia – ekstrakty z reishi są wykorzystywane w preparatach przeznaczonych do skóry reaktywnej i zaczerwienionej;
  • wspomaga barierę naskórkową – szczególnie w połączeniu z ceramidami, skwalanem czy pantenolem;
  • sprzyja regeneracji skóry – może być pomocny w pielęgnacji cery osłabionej przez czynniki środowiskowe i intensywne kuracje kosmetyczne.

Reishi może sprawdzić się szczególnie przy cerze suchej, reaktywnej, odwodnionej i zmęczonej. Nie należy jednak traktować go jako samodzielnego remedium. Najlepsze rezultaty daje jako element dobrze skomponowanej receptury, która równocześnie dostarcza substancji nawilżających, lipidowych i kojących.

Ashwagandha w kosmetykach – działanie i zastosowanie

Ashwagandha, czyli Withania somnifera, to roślina znana głównie z tradycyjnego zastosowania doustnego, ale coraz częściej pojawia się również w formulacjach kosmetycznych. Jej ekstrakty zawierają między innymi witanolidy, alkaloidy oraz związki fenolowe, którym przypisuje się potencjał przeciwutleniający i łagodzący. W kosmetykach ashwagandha jest wykorzystywana przede wszystkim w preparatach przeznaczonych do skóry narażonej na przewlekłe zmęczenie, zanieczyszczenia czy stres środowiskowy. Najczęściej trafia do kremów, serum oraz masek, gdzie współpracuje z humektantami, lipidami i substancjami kojącymi.

Ashwagandha w kremie – efekty regularnego stosowania

Jeśli chodzi o ashwagandhę w kremie, nie należy oczekiwać efektów i działania identycznego jak po suplementacji. Miejscowo stosowany ekstrakt oddziałuje przede wszystkim na powierzchni skóry i w obrębie naskórka, wspierając ochronę przed czynnikami, które sprzyjają pogorszeniu jego kondycji. Regularne stosowanie kosmetyków z ashwagandhą może:

  • wspierać ochronę antyoksydacyjną skóry i ograniczać wpływ wolnych rodników;
  • pomagać łagodzić zaczerwienienie oraz dyskomfort cery reaktywnej;
  • wspierać utrzymanie prawidłowego poziomu nawilżenia, zwłaszcza w formule bogatej w humektanty;
  • poprawiać kondycję skóry zmęczonej i poszarzałej, która gorzej radzi sobie z czynnikami środowiskowymi;
  • wspomagać procesy regeneracyjne naskórka, jeśli ekstrakt jest częścią dobrze skomponowanego preparatu.

Ashwagandha może być szczególnie interesująca dla skóry suchej, wrażliwej i przeciążonej intensywną pielęgnacją lub środowiskiem miejskim. Jej obecność w kremie nie przesądza jednak o skuteczności całego produktu. Znaczenie mają również stężenie ekstraktu, sposób jego pozyskania oraz pozostałe substancje obecne w recepturze.

olejek

Kosmetyki z adaptogenami – na co zwrócić uwagę przy wyborze?

Sama obecność reishi, ashwagandhy czy innego adaptogenu na froncie opakowania nie mówi jeszcze wiele o jakości produktu. Przy wyborze kosmetyków z adaptogenami warto sprawdzić przede wszystkim skład INCI i miejsce danego ekstraktu na liście. Im wyżej się znajduje, tym większa szansa, że nie pełni wyłącznie roli dodatku marketingowego. Znaczenie ma również forma surowca. W recepturach mogą pojawiać się ekstrakty wodne, fermenty, hydrolaty czy wyciągi standaryzowane na określone związki aktywne. Poszczególne formy różnią się składem chemicznym, stabilnością i sposobem oddziaływania na skórę, dlatego nie każdy preparat z tym samym adaptogenem będzie działał identycznie. Warto też zwrócić uwagę na substancje towarzyszące. Adaptogeny dobrze odnajdują się w formulacjach zawierających między innymi:

  • ceramidy – wspierające barierę naskórkową,
  • kwas hialuronowy – pomagający utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia,
  • beta-glukan – wykazujący działanie kojące i wspomagające regenerację,
  • niacynamid – pomagający ograniczać przesuszenie i poprawiać kondycję osłabionej skóry,
  • skwalan i emolienty – uzupełniające lipidy oraz zmniejszające uczucie ściągnięcia.

Dobry preparat nie musi zawierać wielu adaptogenów jednocześnie. Często lepiej wypada prostsza, przemyślana receptura niż rozbudowana lista modnych ekstraktów w śladowych ilościach. Przy cerze reaktywnej warto dodatkowo unikać kosmetyków przeładowanych substancjami zapachowymi lub innymi składnikami mogącymi nasilać dyskomfort.

Pielęgnacja antystresowa – jak ułożyć prostą rutynę?

Pielęgnacja antystresowa nie musi oznaczać wielu etapów i rozbudowanej półki z kosmetykami. Przy skórze przemęczonej, reaktywnej lub przesuszonej lepiej postawić na spokojny, przewidywalny schemat.

  1. Zacznij od łagodnego oczyszczania. Wybieraj preparaty, które nie pozostawiają uczucia ściągnięcia i nie naruszają bariery hydrolipidowej. Przy cerze reaktywnej warto ograniczyć silnie pieniące formuły i agresywne detergenty.
  2. Wprowadź serum lub krem z adaptogenami. Reishi, ashwagandha czy inne ekstrakty adaptogenne mogą wspierać skórę narażoną na stres oksydacyjny i czynniki środowiskowe. Dobrze, jeśli towarzyszą im ceramidy, beta-glukan, pantenol, skwalan lub kwas hialuronowy.
  3. Nie przeciążaj skóry aktywnymi składnikami. Jeśli cera piecze, jest zaczerwieniona lub wyraźnie przesuszona, ogranicz częste peelingi, wysokie stężenia kwasów oraz zbyt intensywne kuracje retinoidami.
  4. Dbaj o odbudowę bariery naskórkowej. Wieczorem sięgaj po preparaty bogate w emolienty i lipidy, które pomagają zmniejszyć przeznaskórkową utratę wody i poprawiają komfort skóry.
  5. Nie pomijaj fotoprotekcji. Codzienne stosowanie kremu z filtrem pomaga ograniczać dodatkowy stres oksydacyjny wywołany promieniowaniem UV i wspiera efekty całej rutyny.
  6. Stawiaj na regularność zamiast ciągłych zmian. Skóra zwykle lepiej reaguje na konsekwentnie stosowaną, prostą pielęgnację niż na częste testowanie nowych kosmetyków. Adaptogeny warto traktować jako element dobrze ułożonego planu, a nie samodzielne rozwiązanie wszystkich problemów cery.

Dla kogo sprawdzi się pielęgnacja z adaptogenami? Podsumowanie

Pielęgnacja z adaptogenami może być dobrym wyborem przede wszystkim dla osób, których skóra łatwo reaguje na stres, niedobór snu, zanieczyszczenia czy częste zmiany temperatury. W praktyce dotyczy to zwłaszcza cery suchej, odwodnionej, reaktywnej oraz takiej, która okresowo staje się szorstka, napięta lub skłonna do zaczerwienienia. Reishi i ashwagandha mogą też dobrze odnaleźć się w rutynie skóry osłabionej intensywną pielęgnacją, częstym złuszczaniem lub ekspozycją na czynniki miejskie. Nie są jednak składnikami, które powinny zastępować podstawy pielęgnacji. Najwięcej sensu mają wtedy, gdy pojawiają się obok ceramidów, humektantów, emolientów i filtrów przeciwsłonecznych. Przy cerze bardzo wrażliwej warto wprowadzać nowy produkt stopniowo i wykonać próbę na niewielkim fragmencie skóry. Naturalne pochodzenie ekstraktu nie oznacza bowiem, że nie może on wywołać podrażnienia lub reakcji alergicznej. Kosmetyki z adaptogenami mogą więc być ciekawym uzupełnieniem codziennej rutyny, szczególnie gdy skóra źle znosi stres środowiskowy i potrzebuje łagodniejszego wsparcia. Najlepiej traktować je jako część przemyślanej pielęgnacji, a nie jako jedyny sposób na poprawę kondycji cery.

Inne wpisy

kosmetyki

Ektoina w pielęgnacji: dlaczego to absolutny hit dla cery wrażliwej?

serum

Retinoidy nowej generacji: jak wprowadzić je do rutyny bez podrażnień?

olej do skóry

Kwas poliglutaminowy (PGA) – czy nawilża lepiej niż kwas hialuronowy?